***

otworzyłam oczy

był tuż obok
i wpatrywał się we mnie
oknami
rozjaśnionymi
pierwszym brzaskiem

„dzień dobry”
wyszeptał
westchnieniem liści

moje
„dzień dobry”
odbiło się
od lustra
i roztrzaskało
o podłogę w łazience

to będzie kolejny
beznadziejnie piękny dzień