Nowy

-„Cicho tu jakoś” – pomyślał rozglądając się nieśmiało – „I trochę ponuro. Jak wtedy… w październiku zeszłego roku. Kiedy tak lało i lało. W zasadzie całe lato było wtedy takie. Taaak…. Paskudztwo. Brrrr! Zepsuło mi to cały urlop . Ale jakie to ma teraz znaczenie?…”

W zamyśleniu sięgnął do kieszeni skórzanej marynarki. Potem do drugiej.

-„Gdzież one się znowu podziały?? Przecież musi zapalić. Teraz – natychmiast!!”

Przeszukał jeszcze inne kieszenie. Też nic.

Read more „Nowy”