Wściekły budzik jak co rano
Z wyra zerwał mnie
Głos : „śniadanie już podano”
W mój mózg wbija się
Tuz za ścianą sąsiad banią
Wita nowy dzień
Tępym wzrokiem patrząc na nią
Mówi: jest OK.!
Sztywna dama na ekranie
Suszy zęby
wszyscy mają jedną manię:
kolorowe sny
rzucam czymś, co jest pod ręką
-trafiam-pryska sen
pokój znów ogarnia ciemność
znowu jest OK.!
Ale wierzę – będzie jutro
wstanie nowy dzień
Gdy o świcie spojrzę w lustro,
powiem: jest OK!
