Spowiedź (współautorstwo tekstu)

nie liczę dni urodzin swych
nie liczę fauli, podłych dni
nie liczę zysków ani strat
nie liczę na lepszy moment

nie liczę fałszu , spojrzeń złych
nie liczę mało śmiesznych zgryw
nie liczę słów złamanych też
nie  liczę samotności wież
to jest moment codzienności, nudny wstęp.

nudny wstęp

nie liczę ile jeszcze  żyć
nie liczę

 

 

nie policzę schodów, co do przejścia jeszcze mam

nie liczę

nie policzę zamków, tych do piekła złotych bram

nie liczę

 

nie liczę piekła złotych bram

 

nie liczę co za ile jest
nie liczę dobrych we mnie cech

nie liczę wszystkich chudych lat
nie liczę na lepszy moment

nie liczę zdrad, koszmarnych snów
nie liczę wszystkich swoich bzdur

nie liczę ile komu dać

nie liczę ile z życia brać
to jest moment codzienności, nudny wstęp.

nudny wstęp

nie liczę ile jeszcze  żyć
nie liczę

 

 

nie policzę schodów, co do przejścia jeszcze mam

nie liczę

nie policzę zamków, tych do piekła złotych bram

nie liczę