Kiedy płonę

Ty już wiesz

kiedy płonę

Ty już wiesz

Kiedy spalam się do cna.

Wtedy znów

twoje dłonie

sprawią, że

sięgnę nieba bram

 

Dni upłyną

ja zostanę

Będę czekał

na następny pierwszy raz

Nowe twarze

-zapomniane

I ta jedna

w mojej głowie, moich snach

 

Ty już wiesz

kiedy płonę

Ty już wiesz

Kiedy cały spalam się

Wtedy znów

ciało twoje

sprawi, że

ciebie właśnie chcę

 

 

OK Doktor

Wściekły budzik jak co rano

Z wyra zerwał mnie

Głos : „śniadanie już podano”

W mój mózg wbija się

Tuz za ścianą sąsiad banią

Wita nowy dzień

Tępym wzrokiem patrząc na nią

Mówi: jest OK.!

 

Sztywna dama na ekranie

Suszy zęby

wszyscy mają jedną manię:

kolorowe sny

rzucam czymś, co jest pod ręką

-trafiam-pryska sen

pokój znów ogarnia ciemność

znowu jest OK.!

 

Ale wierzę – będzie jutro

wstanie nowy dzień

Gdy o świcie spojrzę w lustro,

powiem: jest OK!

 

Na scenie życia

w ostatnim rzędzie siedzę tu

znów całkiem sama

na scenie życia toczy się

komedio-dramat

ale nie ze mną w głównej z ról

fabryki marzeń, koniec snu

z mym Vale

ntino  inna już

tą scenę gra – nie ja

 

fortuna dziś nie sprzyja mi

lecz to nie szkodzi

bo wiem którymi szczęście me

drogami chodzi

wystarczy wybrać jedna z nich

i znowu przyjdą lepsze dni

na nocnym niebie płonąć będę

znów tylko ja – i ja

 

wystarczy tylko wyjść za życia róg

by dostrzec jedną z pośród wielu dróg

by wyczarować swój bajkowy świat

ten zza woalki złotych lat

ku słońcu, czy ze słońcem twarz

skieruję z rana

nieważne – byle tylko zetrzeć

z oczu banał

na skrzyżowaniu życia dróg

pościelę niebo u mych stóp

w swoje ramiona chwytać będę

boski wiatr –ten wiatr

nie będę dłużej siedzieć tu

już całkiem sama

fortuna kołem toczy się

więc dziś wygrana

anioła czy demona twarz

pokażę nocą i za dnia

na nocnym niebie płonąć będę

znów tylko ja – znów ja

 

fortuna dziś nie sprzyja mi

lecz to nie szkodzi

bo wiem którymi szczęście me

drogami chodzi

wystarczy wybrać jedna z nich

i znowu przyjdą lepsze dni

na nocnym niebie płonąć będę

najjaśniejsza z gwiazd

Strażnik snu

nie mów nic już nie mów nic

otrzyj łzy, no otrzyj łzy

jestem tu, ja jestem tu

tak to ja – twój strażnik snu

 

zbieram myśli

zbieram słowa

by je wyśnić

we śnie schować

 

we mnie śnisz, ja w tobie śnię

czujesz jak nadchodzi sen

tego świata całe zło

już odchodzi w senny mrok

 

zbieram myśli

zbieram słowa

by je wyśnić

we śnie schować